Kanapa szyta na miarę

Z kupowaniem luksusowej kanapy bywa tak jak z kupowaniem eleganckiej, wieczorowej sukni. Choć do wyboru mamy wiele różnych modeli, szybko okazuje się, że nic nam nie odpowiada. Bo albo nie ten kolor, albo nie ten materiał, albo nie te wymiary.

Jesteśmy zbyt wymagający? Tak. I mamy do tego prawo. Trudno jednak oczekiwać, by ktoś odgadywał nasze myśli. Lepiej je osobiście sprecyzować i przekazać producentowi, aby stworzył produkt najbliższy ideałowi, który mamy w głowie. To możliwe. Coraz więcej firm decyduje się na dostosowanie swoich produktów do indywidualnych potrzeb potencjalnego klienta. Słyszmy zatem o "personalizacji" (wyraz popularny w branży motoryzacyjnej), "kastomizacji" (od ang. "custom" - klient), indywidualizacji, konfiguracji, specyfikacji. Wszystkie te terminy są moim zdaniem mniej lub bardziej nieudane. Jak zatem nazwać zjawisko polegające na tym, że "rzeczy powstają na konkretne zamówienie"?

"Szycie na miarę" - to termin, który uważam za najbardziej trafny. Oczywiście w dzisiejszych czasach nie dotyczy już tylko szycia sukni i marynarek. Wkracza za to w świat samochodów, wycieczek turystycznych, biżuterii, perfum, wreszcie mebli. Staje się nowym, nieodłącznym elementem świata luksusu. Zdaniem specjalistów "szycie na miarę" to jeden z najsilniejszych obecnie światowych megatrendów. Od kilku lat obserwuję, jak trend ten rozwija się w świecie mebli tapicerowanych.

Zaczęło się od kanap modułowych, których poszczególne części (moduły) można dowolnie konfigurować. W ramach jednej linii możemy więc dziś kupić sofę krótszą lub dłuższą, z szezlongiem lub bez. Proste? A jakie praktyczne! Jeszcze kilka lat temu było to wielką innowacją - dziś jest normą. Najlepsze firmy idą krok dalej. Wcielają w życie prawdziwe "szycie na miarę".

Doskonałym przykładem z ostatnich lat jest kolekcja "Maison Busnelli", po raz pierwszy zaprezentowana w 2013 roku przez włoską markę Busnelli, znaną z najwyższej jakości mebli, głównie tapicerowanych. Sercem kolekcji jest kanapa "Taylor" (zapewne od "tailor made" - ang. "szyta na miarę"), która nie ma standardowych parametrów. My ją projektujemy sami. A dokładniej: z pomocą przeszkolonego personelu w salonie meblowym, który markę Busnelli reprezentuje (w Polsce: The Prime). Następnie nasz projekt jest przesyłany do Włoch i tam rusza jego produkcja.

Konfiguracji podlegają już nie tylko kształt mebla, kolor i rodzaj materiału obiciowego (mamy duży wybór skór i tkanin), ale też takie detale jak sposób wykończenia podstawy (metal niklowany na czarno lub chromowany), wielkość poduszek i rodzaj ich wypełnienia, a nawet wysokość kanapy (dwa centymetry to naprawdę wielka różnica!) Wielkie emocje budzi zawsze wybór... przeszyć. Ten z pozoru niewiele znaczący szczegół istotnie wpływa na ostateczny wygląd kanapy. Z przeszyć powstaje bowiem swoisty "rysunek w przestrzeni", który definiuje prawdziwy kształt przedmiotu. Ponadto odcień nitki i sposób jej prowadzenia określa styl kanapy, nadaje jej wyrazistości lub czyni ją mniej lub bardziej elegancką.

W kolekcji "Maison Busnelli" oprócz mebli tapicerowanych są stoły i stoliki boczne, kredensy, szafy. Tu również wybieramy rodzaje drewna, szkła i marmuru. Co ważne, wszystko, co Busnelli daje nam do wyboru, PASUJE DO SIEBIE. Choć wybór jest naprawdę duży, to jednak ograniczony. Profesjonaliści stworzyli po prostu bardzo szeroką gamę materiałów, kolorów i kształtów, w której "wszystko pasuje do wszystkiego". W zasadzie nie możemy popełnić rażącego błędu. Nie musimy się martwić, że nie jesteśmy zawodowymi dizajnerami. Sukces jest gwarantowany :)

Więcej o luksusowych meblach na stronie www.ewaiwnetrze.pl